Pod koniec zeszłego roku w Gods Garden odbył się pojedynek najlepszego obecnie w Street Fightera 4 Japończyka, Mago, a jedną z najlepszych żeńskich zawodniczek tego kraju, Choco. Jak ta młoda dama swoim zielonym potworem poradziła sobie z Sagatem, który lubi grać w kulki? Sprawdźcie poniżej.
autor: Di
















![[Bursa VIII 16-18.07.2010] Pro8e(Slayer) vs Cieslak(Faust) [Grand Final] Part 2.avi](http://i.ytimg.com/vi/j25UkIgPLX8/2.jpg)
![[Bursa VIII 16-18.07.2010] Pro8e(Slayer) vs Cieslak(Faust) [Grand Final] Part 1.avi](http://i.ytimg.com/vi/IzVruDZAAdU/2.jpg)
![[Bursa VIII 16-18.07.2010] Kaczilla(E.Honda) vs Snake(Rufus) [Loser Bracket Semi-Final] Part 2.avi](http://i.ytimg.com/vi/kN-enqK5xs8/2.jpg)
Na miejscu Mago już bym przestał grac xD po tym meczu
Swoją drogą laska ma niezłą radochę z grania
“Pod koniec zeszłego w Gods Garden ” czegoś tu brakuje
swoją drogą Sagat wygląda na strasznie irytującą postać z tymi swoimi fajerbolami
a czemuż miałyby nie umieć?
fixed
Chciałbym mieć taką kobietę
. Wieczorne sparingi offline – to jest to!
a ja bym chciała, żeby mój mężczyzna czasem chciał ze mną posparrować w tekkena albo soula.
Siedze teraz na Tajwaniei i mój rekord na arcedach w ukochanego SFIV wynosi jakies 5-50 wiec nawet sie nie dziwie ze dziewczyny też wymiataja
, już w T6 lepiej sobie Aśka radze
“Dziewczyny nie potrafią grać”? Taaa…
Mam nadzieję, że kiedyś to przeświadczenie zniknie.
Nie gra ich za dużo bo się nie interesują i tyle.
Good going!
I think when boys laugh, cos there is a girl playing T6 or SFIV, it’s sad.
I mean it’s like we are back in the early 1900’s when girls cant do what boys do.
Guess what boys, we can.
well said!
Playing girls are in demand, it’s not like we’re keeping you from playing or put the console out of your reach or anything.
Do what you please and we will be more than please to watch you do it.
Nevan, Fastlegs didn’t say that you’re keeping us away from consoles. And we don’t care about you -watching- us doing something – why watching? do it with us because we’re equal
I’m not a good player so you can imagine how bad they were but they thought it won’t be hard to beat me only because I’m a girl
Just don’t be surprised that girl can beat a boy in video game and don’t treat us like unworthy rival without actually knowing our skill just because we’re girls – that happened to me several times when I was playing with some noobs. Before fights they were so confident… how surprised they were when they couldn’t win a single round
It’s easy to beat you, Kati, only because you use Seong Mi-Na, a character with a very serious squint ;D
I was talking about Tekken
Mi-Na doesn’t have a squint! >:-0
o rly? http://users.beagle.com.au/jmk222/SeungMina-SC2-1.jpg
;]
rly
http://i32.tinypic.com/6ogdgi.jpg
SC2 doesn’t count, Sophie doesn’t even look like a human there
That’s not what I’m saying, men really are into playing girls but if you want to be taken seriously just let go of your insecurities first. I’ve never had a problem playing girls, neither have I seen a man who had, but I’ve never encountered much resistance except for Tenshi so don’t tell me I’m underestimating you cause there’s still not much to admire if we’re pondering your skill as girls in general.
One the bright side I know a girl who could flawlessly wavedash, do EWGFs, Omens and Talons after only 15minutes – everything whilst wearing nail extensions:-) And trust me on this, nobody laughed…
Nevan, Im not saiyng that you have problems with that, we’ve never played a single match ; ) I was talking about noobs who really think that girls can’t play well.. so about majority of boys who play games and are so called ‘champions of neighbourhood’
Honestly I’ve never felt underestimated by better players like for example Matt. And as Tenshimitsu said – it’s all about smaller number of girls who are into gaming.. good thing is that it’s changing
Btw, not searching too far – look at the first comment here ;P
“everything whilst wearing nail extensions:-)”
nice! D:
Screw these self-proclaimed champs. They’re not representative of our kind;]
Your English is damn good though! If you can play as well as you can express yourself then you pose a threat:-)
‘our kind’
brak czasu na ćwiczenie, brak ogrania, aktualnie też brak konsoli.. no i pewnie refleks nie ten, jakiś talent trzeba do tego mieć, niezależny od płci ofc
dziękuję, jeśli faktycznie jest taki dobry to zapewniam że moja gra niestety nie jest
whoa looks like I have started some beef, not what I wanted to do.
Kati thanks for sticking up for me tho.
Nevan, come on you know me better then this mate, my comments was not aimed at a single person for a start.
My comments where aimed at men and boys with big egos ( which btw I have met and kicked their ass for it ) who think they can laugh at girls playing computer games and think we are useless at it.
I know you aimed at a majority who does that, but there’s still a group of true men out there who appreciate playing girls. I actually enjoy watching a girl beat up a man, this is partly why I play Anna:-)
lol fair dos.
No I do know there is true men out there, who enjoy playing girls. I think its really nice when a man or boy can be a real gentleman and except a girl as a equal. Even if they lose.
Fastlegs in Poland boys dont laugh at girls playing games. They could die for girl like that ^_~. We used to play Quake3, Starcraft or Tekken with crew like: 5-10 guys / 3-4 girls. And there were no handicap. No mercy (;
A ogolnie jest m/w jak napisala Tenshi – poprostu dziewczyny zdecydowanie mniej sa zainteresowane rywalizacja (quejki, starcrafty, fify, tekkeny i inne takie tam). Ot genotyp powoduje, ze to faceci chca rywalizowac (niekoniecznie nawet aby cos udowadniac – poprostu to lubia).
Na szczescie zainteresowanie u dziewczyn grami z rywalizacja jest coraz wieksze:).
Na szczęście, a może na nieszczęście, któż to wie.
“boys dont laugh at girls playing games. They could die for girl like that ^_~”
Solo, są nawet tacy co by sobie dali obciąć lewe jajo, żeby ich dziewczyna chociaż ZAAKCEPTOWAŁA fakt, że ich partner lubi sobie czasem powciskać przyciski gapiąc się w tv zamiast zabrać ją na spacer do parku.. (nie wspominając już o wspólnym graniu!!). To jest podstawowy problem. Przytłaczająca większość bab traktuje gry video (czy komputerowe) jako wroga numer 1, bo to właśnie te gry kradną im facetów, pochłaniają ich często na chwilę która przedłuża się do kilku godzin, w skrajnych przypadkach, do kilku dni. A dziewcze się nudzi, próbuje na siebie zwrócić uwagę, narzeka,że gra ważniejsza od niej, w końcu wali focha i tak do zerzygania… A spróbuj jej zaproponować partyjke w tekkena, wowa, pes’a czy cs’a to jeszcze ci pociśnie że w przeciwieństwie do ciebie jej rozwój posunął się na tyle daleko, że nie kręci jej ani mordobicie, ani podkładanie bomb ani nieumarli.
Sama jakiś czas temu przechodziłam przez to z kurwikami w oczach i przysięgam wywaliłabym chłopakowi konsole przez okno, gdybym tylko nie miała pewności że polecę od razu za nią.. Cóż, kiedyś ów chłopak wziął mnie pod to co sie siusia i MUSIAŁAM zagrać ( Także ostrożnie
“Na szczęście, a może na nieszczęście, któż to wie.”
Nie lubisz dziewczyn ? :]
A może lubisz, ale znudziło Ci się oddychanie prostym nosem?
(Się urwało, więc jeszcze raz…)
…Cóż, kiedyś ów chłopak wziął mnie pod to co sie siusia i MUSIAŁAM zagrać (<-przegrany zakład). Jakże było mi głupio kiedy okazało się, że po odsiedzeniu godzinnej kary z padem w rękach nie chciałam go sobie dać odebrać bo "nawet nie taka głupia ta gra"
Skończyło się na kupnie własnej sonki, która teraz daje mi wiele radości, co było nie do pomyślenia jeszcze z rok temu.
No ale cóż.. Dziewczyny w większości właśnie takie są i zwykle z góry nastawione są na NIE na wszelkie strzelaniny czy bijatyki I TAK DALEJ, będąc jednocześnie przekonane, że ich chłopakom spodobałaby się joga, gdyby tylko dali się na nią namówić ;P Głupie ale prawdziwe. I dlatego panowie, musicie nas naprowadzać na dobrą drogę wszelkimi sposobami
Co do rywalizacji, kłóciłabym się. Uwielbiamy ją, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że bardziej niż Wy ;P tylko że najczesciej uprawiamy ją na innych polach. W grze natomiast – mówiąc tylko za siebie – czuję silny respekt przed lepszymi, a że stanowią oni 99,(9)% graczy to w miejsce nie mającej prawa bytu konkurencji (w zwiazku z tym i rywalizacji) staram się włączyć wyciąganie wniosków. Jeśli chodzi o wspomniany wcześniej genotyp – uogólniając, chłopaki mają jednak moim zdaniem większe predyspozycje do tego, szybciej się uczą, łatwiej zapamiętują, mają lepszy orient i fajnie potrafią kombinować na wielu płaszczyznach równocześnie czego nam, dziewczynom (uogólniając
) często brakuje.
Wracając do cytatu, bo troche mnie poniesło.. Sa tacy co by sie dali zabić za grającą dziewczynę, ale są również tacy którzy nie potrafią się z takiej cieszyć. A szczytem szczytów są tacy co chcąc pogodzić granie z dziewczyną rozbudzają w dziewczynie zainteresowanie grą, być może nawet pasję, a później nie chce im się z nią sparować bo przecież jest za słaba :>
“Na szczęście, a może na nieszczęście, któż to wie.”
Nie lubisz dziewczyn ? :]
A może lubisz, ale znudziło Ci się oddychanie prostym nosem?
ale elaborat
co do rywalizacji to moim zdaniem kobiety czasem aż za bardzo się w nią wkręcają, tylko u nich (a w sumie u nas) ma to inny wymiar ale intensywność porównywalną
Olga cos w tym jest; ) Ja mialem o tyle dobrze, ze mialem jedna taka “nietypowa” dziewczyne – tak splycajac – sliczna, madra, lubiaca zarowno imprezy jak i romantyczne kimaty. Dodatkowo koty, horrory, gry i nawet anime. I nie raz bywalo, ze po spacerze byla akcja “1v1 na q3dm6 do 30stu o lepszego?”. a poznalem ja w ogole tak, ze przyszla kiedys do mnie z PSX, odpalila gre Tekken i powiedziala “gramy”. : D (w ogole tak poraz pierwszy zobaczylem T3 heh). A Silent Hilla 1,2,3,4 przeszla kazdego, w tym 2jke z 3 razy.
Kati – taa – i to MOCNO inny generalnie
Mam nawet fajny przyklad “z zycia”. Kiedys gralismy w starcrafta zlot (cos jak w tekkena itd). Ekipy klasycznie gramy, ktos win, ktos loss itd piwo, vodka itp klasyk. Grala moja siostra Protoss vs dziewczyna (DBE)Neo – Elka – tez Protoss. Moja siostra wygrala carrierami. Po grze do pokoju siostry przyszla Elka. Gdybysmy nie zainterweniowali, to by sobie oczy wydlubaly. masakra : D A facet jak to facet (pomijajac skrajnosci, typu “spierdalaj” po grze) – pogra, porywalizuje wygra/przegra,a potem pojdzie z rywalem na szluge i drina do kuchni ; ),.
Olgotka, nie wiem, o co chodzi z tym nosem, czy to jakiś żargon, może jakiś nowy sposób prowokowania drugiej osoby do rozwinięcia swoich myśli. A może jakiś dziwny sposób na podryw. Nie wiem, jakby, co jestem już zajęty, a jeżeli bym nie był to wolę dziewczyny delikatne a nie takie, które umawiają się na „ustawki” (co staje się u nas dość popularne ostatnimi czasy) pod gimnazjami, czy gdziekolwiek indziej, z jakiegokolwiek powodu.
Chyba jednak uznam, że po prostu się przejęzyczyłaś, omsknęły Ci się palce na klawiszach a jednocześnie nie do końca zrozumiałaś, co tak naprawdę miałem na myśli.
Chyba tak uznam.
Bo jednak tak patrzę na Twój wiek wydajesz się dojrzałą osobą, patrzę na to co piszesz i wydajesz się osobą rozgarniętą. Na tyle rozgarniętą by nie pisać takich rzeczy w kierunku kogoś, kto nie jest dla Ciebie jakimś znajomym, kogoś, kogo nigdy w życiu się nie spotkało, kogoś, o kim nie wie się nic, ani jak wygląda ani jaki jest jego tok myślenia, punkt widzenia i co tak naprawdę ten ktoś miał na myśli.
Równie dobrze mogłabyś podejść do pierwszej lepszej osoby na ulicy i nawrzeszczeć na nią, lub zacząć grozić. Tylko z tego powodu, że usłyszałaś coś, co nie do końca Ci się spodobało bądź było sprzeczne z Twoimi poglądami na dany temat, nie znając jednak pobudek które kierowały tamtą osobą do wygłaszania tych twierdzeń.
Takie zachowanie było by strasznie niedojrzałe, nierozsądne, delikatnie mówiąc nie za bardzo sprytne. Czyż nie?
No, ale Ty chyba już jesteś wystarczająco dojrzałą, jesteś też wystarczająco rozgarniętą kobietą by tak nie robić.
Więc uznaję, że to było po prostu lekkie nieporozumienie.
Jeżeli o mnie chodzi to ja nie mam nic przeciwko kobietom grającym. Gdybym miał to byłaby to straszna hipokryzja z mojej strony, bo sam przez połowę życia szukałem takiej osoby, która by przynajmniej to akceptowała, a najlepiej sama grała. A teraz, kiedy ją znalazłem to jeszcze bardziej to doceniam, bo dzięki temu nie muszę organizować sobie specjalnie czasu na to żeby w coś pograć czy przejść jakiegoś rpg’a bo jeżeli już się w coś gra to gra się w to razem i nie ma z tym żadnego problemu. Jest nawet lepiej, bo oboje mamy ten sam gust.
No:)
Heh po poście Solo sobie przypomniałem jak kawał czasu temu gdzieś mając 16-17 lat zagrywałem się w KKND na psx’ie.
Żeby nie grać samemu to nauczyłem trochę grać swoją siostrę która wtedy miała 10-11 lat. Potrafiła robić unity, jakoś nimi ruszać, podobało jej się więc przez jakiś czas miałem kogoś do coopa na splitscreenie. Było fajnie : P.
Ha!
Jestem pewien że Olgotka to żartobliwie pisała o tobie, tym bardziej że ją znam i musze powiedzieć że mało która osoba sie tyle śmieje i szuka powodów do śmiania co ona.
Uważam że fajne byłoby nieraz pośmiać sie z innych i z siebie bo takto takie dyskusje byłyby mało ciekawe i zle sie by je czytało…
Nieraz warto jest nie brać do siebie każdego słowa jakie padają bo potem się ludzie wzajemnie na siebie napinają tak jak my na siebie ostatnio a w zasadzie to też przez to że zle odczytaliśmy jakieś wypowiedzi swoje:)
Dałbym sobie kant prawego jaja odciąć że Olga pisała to z humorem bo ją znam:)
Więc oboje się powstrzymujmy następnym razem przed takimi wypowiedziami jak ta twoja dopóki nie będziemy pewni że druga osoba chciała nas obrazić
“Olgotka, nie wiem, o co chodzi z tym nosem, czy to jakiś żargon, może jakiś nowy sposób prowokowania drugiej osoby do rozwinięcia swoich myśli. A może jakiś dziwny sposób na podryw. Nie wiem, jakby, co jestem już zajęty, a jeżeli bym nie był to wolę dziewczyny delikatne a nie takie, które umawiają się na „ustawki” (co staje się u nas dość popularne ostatnimi czasy) pod gimnazjami, czy gdziekolwiek indziej, z jakiegokolwiek powodu”
-Uważam że teraz po tej twojej wypowiedzi Olga ma powody by czuć się tak samo urażoną jak nie bardziej co ty bo ona nic nie sugerowała tylko w żartach zapytała sie czy chcesz w nosa a jak sam zauważyłeś wypowiadała się pozatym całkiem konkretnie i na temat
Nooo Solo, widzisz jak przyjemnie :] Jednak to możliwe. Aż miło sie robi czytając o takim zdrowym i ludzkim przypadku, chociaż wielu uznałoby tą dziewczynę za nadludzką
Nic tylko pogratulować i pozazdrościć farciarzu ;P
A dziewczyny zawsze bardziej rywalizowały między sobą niż z chłopakami, jakiś taki dobór naturalny ;P Często jest to rywalizacja skrajna o byle co, gdzie lecą kudły z głów a pazury rozdzierają tkanki. Dlatego pisałam, że dziewczyny mają silne poczucie rywalizacji tylko uprawiają ją najczęściej na innej płaszczyźnie, czyt. damsko – damskiej, ehh te baby :]
Cheese, Vel :> EEEjjj!! Dziewczęta wyluzujcie poślady a życie nie będzie tak bolało
Cheese :> hehe, nie podejrzewałam, że zepniesz wacka ;P
„A może jakiś dziwny sposób na podryw?”
F*ck… You got me! ;P
Kurcze no musze Cię rozczarować ale nie omsknęły mi się palce, nie przejęzyczyłam się i nie jestem ani rozsądna ani dojrzała
(wiek nie świadczy o dojrzałości), także wielki pardon – nie wzięłam pod uwagę, że nie wszyscy lubią się śmiać z siebie, przyjmuję to z pokorą na klate.
A skoro tak się otwarcie przyznaję, że mi synapsy w mózgu dobrze nie przewodzą to proszę nie zmuszaj mnie do myślenia (bo to boli), wyprowadź mnie poprostu z błędu i rozwiń swoją teorię, którą tak opatrznie zrozumiałam: „Na szczęście, a może na nieszczęście, któż to wie.” No bo tak na logikę, jeśli przez pół życia szukałeś tolerancyjnej, tudzież grającej dziewczyny, w końcu znalazłeś, doceniasz ją i jest wam zielono (z całego serca winszuję) to o jakim możliwym nieszczęściu mowa? Serio, dymi mi się z uszu, szukam odpowiedzi, próbuje to zinterpretować ale w zaistniałej sytuacji mój orzeszek jest ograniczony i bezradny :]
„może jakiś nowy sposób prowokowania drugiej osoby do rozwinięcia swoich myśli”
Ha! Nowy, ale patrz jaki skuteczny
Pozdro i bez ciśnień
Velur, adwokacie z urzędu ;P
„Dałbym sobie kant prawego jaja odciąć że Olga pisała to z humorem bo ją znam:)”
Kanciaste jaja nie są na topie, nie afiszuj się z tym ;]
„teraz po tej twojej wypowiedzi Olga ma powody by czuć się tak samo urażoną”
Normalnie foch jak stąd do Pekinu :]
Pfff !! Lol
„wolę dziewczyny delikatne a nie takie, które umawiają się na „ustawki” […] pod gimnazjami, czy gdziekolwiek indziej, z jakiegokolwiek powodu”
Ja na przykład na ustawki przychodzę z palnikiem, obcęgami i reklamówką a na podwieczorek mam świeżą zupę z dzieci
———————————————–
=> http://www.gotujzvelurem.pl
” nie wzięłam pod uwagę, że nie wszyscy lubią się śmiać z siebie, przyjmuję to z pokorą na klate.”
No, pewnie, każdy kto mnie zna wie że lubię się śmiać z innych, nie lubię sie śmiać z siebie i zawsze piszę mega poważnie.
Orzeszku, co do zdania, to były to moje głęboko ukryte przemyślenia, rozważania za i przeciw po postawieniu się w różnych sytuacjach i spojrzeniu z różnych punktów widzenia. Była to tylko głośna, a raczej głośno wystukana, myśl która powinna zostać zignorowana. To na pewno nie jest dobre miejsce by dywagować na ten temat i próbować zrozumieć znaczenie, jest tego po prostu zbyt wiele, tak wiele, że i nawet mnie przytłacza próba ogarnięcia tego wszystkiego. Dlatego też zostawimy tą długą rozmowę i może gdzieś tam, kiedyś tam, na jakimś turnieju, podyskutujemy o tym pomiędzy rundami.
O ile mi nie przetrącisz wcześniej nosa ofkoz;].
Dżizus! Głęboko skryte na forum publicznym?! :O
“nie lubię sie śmiać z siebie i zawsze piszę mega poważnie.”
“O ile mi nie przetrącisz wcześniej nosa ofkoz;].”
Ha! Chcesz to potrafisz
Olgotka
“No bo tak na logikę, jeśli przez pół życia szukałeś tolerancyjnej, tudzież grającej dziewczyny, w końcu znalazłeś, doceniasz ją i jest wam zielono (z całego serca winszuję) to o jakim możliwym nieszczęściu mowa?”
Takim, że teraz organizatorzy evo zrobili żeńską wersje turnieju ssf4 (jako jeden z oficjalnych turnieji), przez co z harmonogramu wyleciał 3s/marvel ;(
;]
hehe a no to sory, my też chcemy se pograć, więc siłą rzeczy trzeba nam troche miejsca ustąpić ;P
swoją drogą to chyba bez sensu robić podział turniejów na żeńskie i męskie. przecież to nie jest rąbanie drewna, że predyspozycje fizyczne mają znaczenie..
co Wy w ogóle pierdolicie