autor: Di
Berlin Tekken Clash III miał być kolejnym – po Damagermany – dużym europejskim turniejem Tekkena 6. Niestety, wielu z zapisanych graczy nie pojawiło się 8 mają w stolicy Niemiec. Na szczęście pomimo tego zgrzytu impreza udała się. Nie zabrakło emocji, walk na wysokim poziomie i… śmiechu.
Z Warszawy wyjechałem przed godziną 17, gdy osoby, z którymi miałem mieszkać w hostelu, były już na miejscu. Tuż przed dojazdem do dworca zdałem sobie sprawę z tego, że zapomniałem o akumulatorach, w związku z czym nie mogłem nagrać wielu walk (jak się później okazało, nagrałem tylko jeden mecz). Do dworca w Berlinie dotarłem kilkanaście minut po 22, skąd samochodem odebrali mnie Tundra i Gajda. Po krótkiej podróży wzdłuż różowych berlińskich rur dotarliśmy do hostelu, w którym galę KSW oglądali: Tenshi, Robson, SCOOP i Borys. Cały wieczór spędziliśmy na oglądaniu walk ze wspomnianej gali oraz wymianie strategii i ciekawostek na temat Tekkena 6.
Po śniadaniu, około godziny 10:30 wyruszyliśmy na miejsce, gdzie z pomocą mapy w pięcioosobowym składzie (w hostelu na drugi przejazd czekali SCOOP i Borys) dojechaliśmy po około 20 minutach, po drodze rozmawiając m.in. na temat prawego pasa, który w Berlinie traktowany jest jako… parking. W końcu dotarliśmy na miejsce, gdzie nabraliśmy obaw dotyczących turnieju. Dlaczego? W środku zastaliśmy zaledwie kilkanaście osób. Po przywitaniu m.in. z Erdalistą (głównym organizatorem) oraz Adamytem razem z Tenshi i Robsonem zaczęliśmy rozglądać się po miejscówce i rozmawiać na temat turnieju, podczas gdy Tundra i Gajda wrócili dp hostelu po dwójkę naszych rodaków.
W związku z tym, że w padzie Tundry są problemy z gwintami, drugi gracz wrocławskiego konwentu z lutego poprosił mnie, żebym przekonał Erdalistę do tego, by ten zgodził się na korzystanie z bezprzewodowego pada od PS3 wyposażonego w akumulator. Rozmowa nie trwała długo:
Di: Wiesz… mam taką sprawę. Tundra – nasz kierowca i jeden z uczestników – ma problemy z padem i nie może o rozkręcić, dlatego poprosił mnie, żebym przekonał Cię do tego, żeby mógł na nim grać.
Erdalista: Mogę zobaczyć tego pada?
Di: Proszę.
Erdalista: Hm…
Di: Ale widzisz… on ma handicap, bo gra Ravenem.
Erdalista: O, Ravenem? W porządku! Niech gra na tym padzie.
Dowiedzieliśmy się, że kilku czołowych graczy Europy nie pojawi się, przez co nasze obawy wzrosły jeszcze bardziej. Po chwili zobaczyliśmy, że przed budynkiem zaparkował samochód, z którego wyszli Mashter, Boskon i Mohi, którzy nie byli zapisani na turniej. Oficjalny Mistrz Polski w Tekkena 5.0 pochwalił się tym, że trenował podawanie ręki przeciwnikowi i że jest już w tym dobry, co po chwili nam zaprezentował.
Mimo wielu prób nie udało nam się namówić do wzięcia udziału w turnieju Robsona, dla którego od pewnego czasu główną grą jest WoW. Polacy zostali rozpisani łącznie do 5 grup – w jednej walczyć ze sobą musieli po dwaj nasi zawodnicy: Tenshi z Mashterem, Tundra z Boskonem i Gajda z Mohim. Ja i Borys trafiliśmy do różnych grup. Mimo tego, że w Berlinie zabrakło takich graczy jak GeN1us, Bode, Malekith czy Steve88, na poziom nie można było narzekać – w mojej grupie znaleźli się m.in. Sephiblack, IronJin i Adnanish. Początkowo obawiałem się wręcz tego, że nie wyjdę z grupy, jednak ostatecznie udało mi się awansować z drugiej lokaty, z jedną przegraną (Sephiblack). Pozostali Polacy również dostali się do fazy Double Elimination.
Drugi etap rozpoczął się dla mnie od solidnego ciosu w policzek – moim pierwszym przeciwnikiem był Adamyte, który wybrał Eddy’ego. Na szczęście udało mi się wyjść z tego pojedynku zwycięsko (3:1) i w kolejnym meczu trafiłem na Enheasa, włoskiego operatora… Eddy’ego. I tym razem wygrałem (3:0). W następnej walce sytuacja zmieniła się, gdyż trafiłem na… grającego Christie Erdalistę. Szczęście stało po mojej stronie – dzięki temu, że mój przeciwnik nie był obeznany z Pandą, i tu udało mi się wygrać (3:0). Innym Polakom szło różnie – Tenshi po wygranej z JDK1501 przegrała z Sephiblack (który wcześniej wygrał z Mohim), a następnie z Cooler Name (bardzo dobry Lei) i musiała pożegnać się z turniejem. Mashter został wyeliminowany już w drugim meczu, po porażkach z Alucardisem (Marduk) i IronJinem (Steve). Gajda bez większych problemów przedarł się do finału Drabinki Wygranych. Ja w półfinale WB trafiłem na zwycięzcę mojej grupy, Sephiblacka. Bardzo obawiałem się tego pojedynku. Po przegranej pierwszej walce byłem niemal pewny, że spadnę do LB i to Niemiec spotka się z Gajdą w walce o Wielki Finał, jednak kolejne walki kończyły się wynikiem 3:2 na korzyść raz mnie a raz operatora Miguela. Ostatecznie jednak przy odrobinie szczęścia w ostatniej rundzie wygrałem, zapewniając sobie tym samym miejsce na podium. Mimo tego, że w tamtym momencie 2/3 podium było już zapewnione dla Polaków, graczem dnia i rewelacją turnieju można nazwać Boskona, który, mimo tego, że z problemami awansował do DE, w tej fazie radził sobie świetnie, robiąc dziesiątki Niny, nadużywając FC d/f+4 i nie kończąc juggle’i. Ta taktyka pozwoliła mu wygrać m.in. z takimi graczami jak Cooler Name czy IronJin (*link do walki*), jednak na Sephiblack była za słaba.
Nadszedł czas na finałowe rozstrzygnięcia, które można było oglądać za pośrednictwem projektora. W finale WB zarówno ja jak i Gajda popełnialiśmy wiele błędów, ale walki były na tyle wyrównane, że wygrywaliśmy ja nawzajem. Ostatecznie zwycięsko z tego pojedynku wyszedł reprezentant TLT. Ja spadłem do Drabinki Przegranych, gdzie w finale musiałem zmierzyć się po raz trzeci z Sephiblackiem. Jeszcze przed rozpoczęciem walki byłem niemal pewny tego, że przegram, m.in. dlatego, że pół godziny wcześniej Niemiec usiadł razem ze znajomym do jednej z konsol, by sprawdzić matchup Miguel vs. Panda. Nie myliłem się – przegrałem 1:5. W Wielkim Finale, mimo dopingu większości zgromadzonych na miejscu osób Sephiblack nie sprostał Gajdzie, przegrywając 2:5 i zajmując drugie miejsce.
WYNIKI:
1. Gajda – Lars
2. Sephiblack (Niemcy) – Miguel
3. Di – Panda
4. Philipp (Niemcy) – Law
5. Ceb (Niemcy) – Heihachi, Boskon– Nina
7. Sonik (Niemcy) – Julia, IronJin (Niemcy) – Steve
Czołowa czwórka dostała dyplomy, a pierwsza trójka również puchary. Philipp otrzymał ręcznik z motywem z Tekkena i 1 euro, ja 40 euro, Sephiblack 70 euro, a Gajda 150 euro.
Walki z turnieju możecie obejrzeć na dwóch kanałach na YouTube:
http://www.youtube.com/user/marnauma
http://www.youtube.com/user/ErDaLiStA
Po turnieju – ponownie na dwie tury – wróciliśmy do hostelu. Niestety recepcja była już zamknięta, więc Gajda, SCOOP i Borys w związku z tym, że nie zarezerwowali sobie noclegu, musieli spać w samochodzie Tundry. Bóg jeden raczy wiedzieć, jak przeżyli tę noc w duchocie i z zamkniętymi oknami. Na szczęście nikt z naszej czwórki (ja, Tundra, Tenshi i Robson) po dotarciu do samochodu nie stwierdził zgonu któregokolwiek z kolegów. Tundra, SCOOP i Borys wrócili do Polski samochodem, Gajda wrócił z TVN-em (patrz: ostatni akapit), a ja, Tenshi i Robson ruszyliśmy na dworzec, kierując się wzdłuż różowych rur, przy których zrobiliśmy sobie przy okazji pamiątkowe zdjęcia. Na dworcu rozstaliśmy się około godziny 13:30. Dwie godziny spędziłem w miejscu przeznaczonym na hotspot, razem z tamtejszymi lumpami, po czym moim oczom ukazał się mało ciekawy widok: przed dworcem stała masa wozów strażackich i kilka policyjnych. Podobno był to alarm bombowy, ale na szczęście został odwołany i w spokoju udało mi się powrócić do Warszawy.
Na koniec warto wspomnieć o tym, że do Berlina przyjechali reporterzy stacji TVN, którzy nagrywali materiał do programu „Zielone Drzwi” poświęconego Gajdzie. Odcinek o jednym z najlepszych polskich graczy w Tekkena ma zostać wyemitowany w czerwcu, prawdopodobnie w któryś z wtorkowych poranków w trakcie audycji programu Dzień Dobry TVN.

















![[MK] Taz (Kano) vs. MoonSpell (Shang Tsung) [Gryf Cup #4]](http://i.ytimg.com/vi/qrlkiLZPfcU/0.jpg)
![[MK] Di (Mileena) vs. MoonSpell (Kabal) [Gryf Cup #4].MP4](http://i.ytimg.com/vi/gBI-xdABheg/0.jpg)
![[MK] Kosu (Cyrax) vs. Di (Mileena) [Gryf Cup #4]](http://i.ytimg.com/vi/arKQA0TaUW0/0.jpg)
Bardzo dobry tekst, ciekawie w tym Berlinie było widzę;D Gratzy raz jeszcze dla naszych:)
Kurde, tez chce recznik!
Muszę iść na korepetycje Tekkenowe do Boskona
Gajda Superstar
Dajcie jakis kontakt do Robsona, chce wymienic strategie i ciekawostki na temat WoWa.
@Vince
http://backdash.pl/forum/index.php?action=profile;u=133
Vince, ja też gram w WoWa
Przynajmniej zaczynam. Ele shaman ftw.