Konwent Mangi i Anime Chapter 1: Love.
Data: 13-14.02.2010
Miejsce: Wrocław
RELACJA Z TURNIEJU TEKKENA 6
autor: Gagarin
Jedną z atrakcji konwentu Chater 1:Love, który odbył się we Wrocławiu 13-14 lutego był turniej Tekkena 6. Relacje możecie przeczytać poniżej.
Po 30min od rozpoczęcia zapisów na liście było już 28 uczestników, a było to na 3 godziny przed planowanym startem turnieju. Niedługo po tym trzeba było stworzyć nawet listę rezerwową. O 13:05 wstąpiłem na podwyższenie (krzesło) aby lepiej widać mnie było. Razem z koleżanką rozdarliśmy mordy („cisza!!!”) po czym przypomniałem wszystkim zasady turnieju. Następnie sprawdziłem listę obecności. Niektórzy zrezygnowali, niektórzy nie przyszli a Ci z rezerwowej wskoczyli na ich miejsca. Ostatecznie było 27 uczestników. W turnieju między innymi brały udział 2(!) dziewczyny, trzech emo, 2 cosplayerów oraz paru metali. Najwięcej wesołości wzbudzał swoją ksywą Van Hentai.

tego na zwykłym turnieju nie uświadczysz– zdjęcie przedstawia szanownych uczestników
Po sprawdzeniu listy jedna z uczestniczek losowała wszystkim miejsce w drabince. Na początku turnieju mieliśmy 3 stanowiska ponieważ na 4 kończył się jeszcze turniej Streeta. Po ok. 20 minutach ruszyliśmy pełną parą na wszystkich czterech. Poniżej macie tabelkę.
Replay jednej z walk (ja z Tundrą) był nagrany na konsole z Ravenem na tapecie (Tundra, to Twoja?
). „Nie mam wiedzy na temat” czy którykolwiek z uczestników skorzystał z opcji „save replay”, ale Tundra nagrał kilka walk swoim sprzętem (jeśli zdecyduje się umieścić je na YT to z pewnością rozbawią Was komentarze ze strony grających i widzów). Od kiedy w DE winners bracket zostaliśmy: ja, Manieq, Tundra i K’ zrobiło się groźnie. Moja pierwsza walka z Tundrą: Yoshi vs Raven, następnie Yoshi vs Bob, wygrałem obie, jednak ta ostatnia była na żyletkach i miałem trochę szczęścia. K’ (Law) pokonał Mańqua (Amor, Nina) 2:0 i natrafił na mnie. Wygrana zagwarantowała mi wejście to finału.

„środek wnętrza” konsolówki, ok. godzinę po rozpoczęciu konwentu
I się zaczęło… od tej pory wszystkim dało się we znaki f,N,d,d/f+4, 1+2 Boba. Tundra wygrał Mańquiem i K’, pokonując ich 2:0 (Manieq, zgadza się?) i nastał finał… 1 walka… Gagarin vs Tundra, spięci ustawiliśmy przyciski i rozpoczęło się…. Chwila merdania po batonach i… (Tundra)„Stop!!, mam źle ustawione przyciski!” (poprzednio na tej konsoli grał K’ który ma zamienione 3 z 4, kiedyś takie samo zajście miało miejsce podczas turnieju w Tawernie, a poszkodowanym był Solo ;P) Weszły teraz w życie kochane zasady, czyli utrata rundy. Determinacja Tundry okazała się bardzo silna, rozgromił mnie 3:0. Teraz nadeszła ostatnia faza turnieju, kto wygra? Pierwsza walka…przegrałem, moje myśli były skupione tylko na jednym: czapka z Mokoną!! (jeżeli ktoś nie wie o co chodzi jakby to niech przeczyta „ręcznik z Sakurą” – przypominam, że nagrodami były punkty, które potem wymieniało się na wybrane przez siebie nagrody w specjalnym sklepiku), druga walka… znowu porażka… nieeeeeeeeeee; swoją drogą Tundra grał bardzo skutecznie i nie dawał mi do siebie podejść… jednak myśl utracenia pierwszego miejsca wyostrzyła mi umiejętność szybkiego reagowania. I stało się… 2:1… 2:2. Ostatnia walka… WYGRAŁEM!!!!! Euforia, radość,
!! Okrzyki radości mieszały się z „[cenzura]”. Czapka jest moja!!
Turniej zakończył się równo po 3 godzinach, wszystko odbyło się bez problemów technicznych.
Wyniki:
1. Gagarin (Yosh)
2. Tundra (Bob, Raven)
3. K’ (Law)
4. Manieq (Armor, Nina)
5,6 PePe, Van Hentai
7,8 Thanquol6, Grim
Pierwsze i trzecie zdjęcie pochodzą z serwisu http://anime.com.pl/
Wyniki pozostałych turniejów:
Soul Calibur 4:
1. PEPE (Ivy)
2. Manieq (Cervantes)
3. Grigor (Cassandra)
4. Świniak (Astaroth, Siegfried)
Street Fighter 4:
1. Manieq
2. PEPE
3. Serge
4. MARO


















![[T6] Frizen(Steve) vs Deja Vu(Bryan)](http://i.ytimg.com/vi/ptwv66EnYTI/0.jpg)
![[T6] Frizen(Steve) vs LEZ(Julia)](http://i.ytimg.com/vi/rbSEs1KSze4/0.jpg)

Nie ma to jak grać na shittowej mayflashowej bazie no cóż sorry chłopaki ^_^’ Bardzo fajna relacja
I owszem, fajowa relacja, no i foty fajowe, szczególnie no.1 ;D